28 lipca 2011

pomału do przodu

Doszłam do wniosku, że nie ma co się napinać i, póki co, zaległości to moje drugie imię. Na regularne scrapowanie na razie nie mam co liczyć, ale takie z doskoku też jest fajne ;) Wiem też, że mojego kopertowca nie zaniecham, chociaż sama zostałam na placu wyzwania. Pomimo poślizgów będę go sobie dłubać dalej bo zwyczajnie go polubiłam :) A skoro o nim mowa, to z 24 tygodniem się uporałam. Piszę uporałam, bo jakoś łatwo nie było. Nulkowa mapka mnie skusiła o, ta . Któryś raz się przekonałam, że z mapkami, które na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo zachęcająco, potem mam pod górkę ;) Pierwsza wersja wylądowała w koszu, ale druga, jak dla mnie, może być :) Tak więc strona z tygodniem z dniem ojca w roli głównej wygląda tak:

11 lipca 2011

jedzie pociąg z daleka

Roczkowe zaproszenia dla Młodego (boszsz, ale zleciało...) :) Zainspirowałam się i zamkiem błyskawicznym i ciuchcią u kamilci - jeszcze raz Ci dziękuję!

8 lipca 2011

po staremu...

...czyli kopertowy wpis ze zdjęciem. O wiele bardziej wolę z fotką niż bez ;)
A 23 tydzień minął na pogaduchach i posiadówach :) Jest co wspominać i co powtórzyć :)

6 lipca 2011

nietypowo

Dopiero co byłam na bieżąco z moim kopertowym albumem, a tu znowu 3 tygodnie w plecy... Nie wiem jak i kiedy robią się te zaległości. Wiem natomiast, że od jakiegoś czasu doskwiera mi poczucie "nieogarniania" codzienności. Dzień podobny do dnia wyznaczany rytmem drzemek, zupek, spacerów itp mija mi w zastraszającym tempie, składając się na całe tygodnie. Budzę się z postanowieniem wieczornego scrapowania i zapałem na nie, a gdy przychodzi wieczór jakoś nie mogę się zebrać. I do tego ta idiotyczna pogoda - albo żar tropików, albo, kurka, pora deszczowa...
No ale do rzeczy - 22 tydzień do zakopertowania minął mi całkiem zwyczajnie, a na dodatek nie pstryknęłam sobie żadnego zdjęcia. I to był główny powód, żeby spróbować czegoś nowego. A więc kolażyk - być może jeszcze kiedyś spróbuję, ale na pewno nie do kopertowca. Tu jednak muszę mieś fotkę :)

2 lipca 2011

z przymrużeniem oka

od dzisiaj chwilki są trzy ;) dzielimy się obowiązkami, robota nam się w rękach pali i wszystko idzie jak po maśle. rzecz jasna dzięki temu mam mnóstwo czasu na scrapowanie, więc drżyjcie narody ;)

credits Vinnie_Pearce_I_live_for_freebie_minikit


blogger template by lovebird