Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LO. Pokaż wszystkie posty
jesień i wąsy

jesień i wąsy

Lubię bardzo taką złotą polską jesień. Słonko i te kolorki od razu dodają energii, choć jest też niestety ciemniejsza strona mocy - katar.... Leczony czy nie potrafi uprzykrzyć życie, szczególnie nocą. Szczęście w nieszczęściu, że mam fajną książkę, więc jakoś leci do rana.

A dzisiaj wrzucam scrapa do lutowej mapki SC i z fotkami wąsatego juniora :) Taka mała wizualizacja - jeszcze jakieś 10 lat i coś może sypnie się pod nosem :)

pojawiam się

pojawiam się

Nie mam weny ani lekkiej ręki do pisania, niestety. Ale w czasie tej długiej przerwy podłubałam sobie trochę, zdjęcia porobiłam, to wrzucę, niech się coś tutaj zadzieje :)

LO's który powstał do styczniowej (!) MAPKI scrapbook circle i zdjęcie z naszej spontanicznej domowej sesji :) zdjęciowej.
XXL

XXL

Jestem w scrapowym transie :) A wiadomo jak to z transem bywa - dzisiaj jest, jutro go ni ma, więc korzystam na maksa :) W związku z tym wybrałam sobie mapkę na weekend - o TAKĄ. Zadecydował rozmiar zdjęcia. Nigdy dotąd nie porwałam się na taki XXL i szczerze mówiąc nie kojarzę prac z fotką w takim rozmiarze (poza jednym LO Mony, ale za chiny go nie znajdę, żeby zalinkować).

Całkiem przyjemnie tworzyło się tego LO'sa. Trochę "wtopiły" mi się szwy, więc próbowałam podrasować je czerwonym tuszem - chyba nieco pomogło.

No to włala:

dawno temu...

dawno temu...

Być może niektórzy pamiętają moją spontaniczną sesję u Julity. To była niesamowita przygoda, której efekty możecie, dla przypomnienia, zobaczyć Tu oraz Tu. Jedno z moich ulubionych zdjęć z tamtego dnia wykorzystałam do zrobienia liftu TEJ pracy Mariny. Scrap powstał ponad rok temu, tak więc nadrabiam zaległości :)
zaczęło się...

zaczęło się...

Lubię ten moment, kiedy na blogu Uli pojawia się "rozpiska" tematów na kolejne foto wyzwanie a w mojej głowie pojawiają się zajawki na zdjęcia ;) Dzisiaj rusza kwietniowa edycja i plan na najbliższy tydzień jest następujący:



Moja wersja na dzisiaj - profil - jakoś nie czuję się z moim profilem szczególnie zżyta, stąd tak ciemno i mroczno :)


A na koniec mam jeszcze ciepłego, kolejnego lifta naszej fejsbukowej grupy liftującej:


Kto ciekaw, więcej poczytać i zobaczyć może TUTAJ
foto-scrapowo

foto-scrapowo

Minął kolejny miesiąc i przyszła pora na foto wyzwanie Uli. Wrzucam dzisiaj dwa zdjęcia - wczorajsze i dzisiejsze.

Temat na wczoraj to ulubiona pora dnia: uwielbiam jesienne mgliste poranki i letnie wieczory. Poza tym każda pora dnia staje się ulubioną, gdy mogę sobie usiąść nad moim scrapowym majdanem :)


A na dzisiaj zadanie brzmiało: niebieski: kredka wpadła mi przed obiektyw :)


I jeszcze LO'sik mam całkiem świeży do pokazania :)

I to tyle byłoby na dzisiaj. Lecę zapodać sobie jakiś cudowny specyfik zduszający przeziębienie w zarodku...
tea time

tea time

Zostałam skutecznie zdopingowana by w końcu zabrać się za scrapowanie :) Nie powiem, że poszło jak po maśle. Wręcz przeciwnie. Siedziałam nad poniższym "dziełem" przez kilka dni, przekładając, zmieniając, poprawiając i inne cuda uskuteczniając. W końcu natknęłam się na tę mapkę która uratowała to całe przedsięwzięcie :)
Nie jest to na pewno LO's dokonały, ale cieszę się, że po tak długim zastoju w końcu powstał.
Mona, Ewik - dzięki za scrapowego kopa :)


było i minęło

było i minęło

Doczekałam się a nawet już jestem po - mowa o warsztatach LO'sowych u mgr Mony ;) Było - zgodnie z przewidywaniami - fajnie, pracowicie, bogato i zaskakująco warstwowo. Zrobiłam dwa scrapy i pierwszy raz na taaak bogato :). No i po tym spotkaniu chodzi za mną cytat ze shreka o tym, że cebula ma warstwy i ogr ma warstwy i dodać mogę teraz że scrap też ma warstwy ;)
zdjęcie tej warstwowości niestety tak do końca nie oddaje ;)
A teraz odliczamy do następnego SPOTKANKA :)
mini 3D

mini 3D

Od niedawna mój, od urodzenia obcujący z aparatem Smyk, zaczął świadomie uśmiechać się do zdjęć. Uśmiech jest jedyny w swoim rodzaju i przeznaczony tylko na taką fotograficzną okoliczność. I tak mnie rozbraja, że scrapa z onym poczyniłam. A do tego takie małe 3D powstało. Uśmiechu, z powodu utrzymującego się oporu przed publikowaniem zdjęć Młodego, niestety nie pokażę, ale całą resztę jak najbardziej tak:
p.s. chce starego bloggera!
ciąg dalszy następuje

ciąg dalszy następuje

rozgrzewam się dalej, bo 20.10 coraz bliżej ;) tym razem scrap "realny". powstał w związku z niedawno obchodzoną rocznicą ślubu. wszystko zaczęło się (ze scrapem, nie ze ślubem ;))od cytatu znalezionego na pintereście, a umieszczonego na scrapie, do tego mapka, o, ta, kilka wolnych chwil i oto powstał ;)
Październik mija mi nie tylko scrapowo, ale i fotograficznie. Wciągnęłam się w wyzwanie photo a day challenge - october i codziennie biorę aparat i pstrykam. Gdyby ktoś miał ochotę luknąć, to zapraszam na mojego zdjęciowego bloga, tutaj udanej niedzieli :) p.s. jak mnie wku....rza ten nowy blogger :/
przyjaciel

przyjaciel

Pomimo, że szłam jak burza, to niestety nie udało mi się dokończyć WYZWANIA FOTO ... W czwartym dniu wyeliminował mnie atak bakterii... Ale już szykuję się na wrześniową edycje ;)

Tymczasem mam LO'sa na wyzwanie scrapujących polek. Tematem jest przyjaciel, warunkiem zdjęcie b&w a reszta  - pełna dowolność. Podeszłam do tego nieco przewrotnie, bo ja przyjaźnię się z moim aparatem ;)


z TEJ mapki korzystałam
zaległomapkowo :)

zaległomapkowo :)

LO's który mi umknął był :). Zrobiłam go jakiś czas temu do TEJ mapki na monowe wyzwanie scrapujących polek. Ale jak to u mnie ostatnio bywa - nie zdążyłam na czas :) No i leżał tak zapomniany, aż dzisiaj wpadł mi w ręce, obfocon został i pokazuję ;)


A ja już na poniedziałek doczekać się nie mogę - na TO wyzwanie foto się napaliłam :) Może ktoś jeszcze chętny - niech biegnie i doczyta szczegóły :)
świętowaliśmy

świętowaliśmy

2/3 naszej rodziny obchodzi w lipcu urodziny. O sobie pisać nie będę, może tylko tyle, że daaawno, daaawno temu żywiłam przekonanie, iż ludzie tak długo nie żyją :) Będzie za to trochę o Młodym - Jemu stuknęły 2 lata (kiedy to zleciało???). Przy tej okazji naszło mnie na wspominki i zasiadłam do zdjęć. Oglądając, jak się Dziecię zmieniało przez ten czas  wpadł mi do głowy pomysł na skrapa z fotkami z dnia narodzin, z roczku i z tych najświeższych :) Na tę okoliczność  pociachałam ILS;owe papiery - drżącą ręką, ale oprzeć się nie mogłam :) I tak oto skrapidło powstało, mało tego - nawet je lubię i może zawiśnie w pokoju Jubilata. A mapka TA wydała mi się wprost idealna!
Zamazanego buziaka wybaczcie - opór przed jego pokazywaniem ciągle nie przełamany....


p.s. czy nikt na pozbycie się tych pojawiających i znikających reklam nie zna sposobu?
z mieszanymi uczuciami

z mieszanymi uczuciami

Znużyła mnie trochę moja scrapowa powściągliwość i poszłam na całość ;) oczywiście jak dla mnie na całość, bo dla niektórych wytrawnych scraperek to ledwo na rozgrzewkę wyglądać może :)
ale do rzeczy - z TEGO tutka mumy i z TEJ mapki humy powstała taka oto mieszanka wybuchowa:


Bardzo fajnie mi się nad tym scrapem siedziało, i choć wyszło jak widać i sama nie wiem co o efekcie końcowym myśleć, to mam ochotę na dalsze eksperymenty :) Ale to za czas jakiś; bo teraz to muszę ochłonąć :)
monotematycznie

monotematycznie

Tak wciągnęło mnie robienie LO'sów, że wszystkie inne projekty leżą i czekają, aż się za nie wezmę.
Ale póki co kolejny szybki LO's do ibiskowej mapki . Zdjęcie staaare, sprzed lat, z młodości wczesnej. Obawiam się, że jakiś kryzys wieku średniego mnie dopada, bo na wspomnienia z nastoletnich czasów mnie bierze i rozczulam się na maksa!

fiolet

fiolet

Od dawna miałam ochotę na scrapa we fioletach. Brakowało mi jedynie odpowiedniego zdjęcia. Ale jak to zazwyczaj bywa - szukając czegoś innego znalazłam fotkę zrobioną w jednej z knajpek podczas jakiejś babskiej posiadówy. Pasowała jak ulał :) I tak  doskonalenie szybkiego scrapowania ma swój ciąg dalszy :)

Mapka STĄD

okularnik

okularnik

Jakiś czas temu na pewnym scrapkowym spotkaniu zaczęłam robić LOsa do tej nulkowej mapki . Z początku kolorystyka miała być zupełnie inna, ale coś opornie mi szło, więc zmieniałam koncepcję i ruszyło. Dzisiaj skończyłam! Scrap jest o małym smyku, który podkrada duże okulary i paraduje w nich jak nie przymierzając jakiś dziekan ;) Buziol zamazany, niestety-stety, ale na razie tak musi być...

porwałam się!

porwałam się!

...porwałam się na lifta zaproponowanego przez Dziewczyny z double scrap trouble - na tapetę poszła TA praca; szczegóły TU.
Jak to z moim liftowaniem bywa, to co wydawało się bułką z masłem okazało się twardym orzechem, ale chyba dałam radę ;)  Wyszło tak (bardzo lubię to zdjęcie na scrapie, i jego samego zresztą też:)):

Copyright © 2014 moje miejsce , Blogger