udana sobota
Prace FINN podziwiam od dawna, a całkiem niedawno - w sobotę -w ramach krakowskiego craftshow, odbyłam sobie MARATON WARSZTATOWY u finn właśnie. Było fantastycznie! W życiu w takim tempie nie scrapowałam, mało tego, w całej swojej "karierze" nie użyłam tylu gadżetów, co podczas sobotniej radosnej twórczości. Choć i tak uważam, że ciągle jest minimalistycznie, w porównaniu do tego, co zrobiły współtowarzyszki :) Tak więc pokazuję Wam moje jeszcze cieplutkie dzieło z warsztatów "Imagine":
Coś mi się zdaje, że to nie będzie moje ostatnie ;)
Coś mi się zdaje, że to nie będzie moje ostatnie ;)

