Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
w prezencie

w prezencie

Ramka dla mojego urodzinowego małża, która powstała w ekspresowym tempie między jednym karmieniem a drugim. Niestety znowu wyszło clean&simple, chociaż baaardzo chciałam na bogato ;) Wiadomo czyją fotkę tam ma wrzucić ;)


mnożą się...

mnożą się...

...króliki :) I coś mi się zdaje, że to chyba nie ostatni egzemplarz, bo mnie wciąga to szycie ;) Co prawda w dalszym ciągu przyszywanie łapek powoduje natłok niecenzuralnych słów na usta, ale jakoś się udaje.
Tak więc oto Gustaw, kumpel Eryka:

 
proszę Państwa....

proszę Państwa....

...przedstawiam Eryka. W końcu znalazła się sposobność, żeby stawić czoła temu krawieckiemu wyzwaniu.
Eryk powstawał przez dwa popołudnia. Teraz myślę, że jest szansa, żeby jakiś jego kumpel - o ile się porwę na kolejnego królika - powstał w jeden dzień. Nie obyło się też bez trudności, gdyż szycie ręczne to nie jest moja mocna strona. Tak więc o mały włos, a ostałby się biedaczyna bez łapek - dopiero za trzecim przyszyciem uznałam, że jest do przyjęcia ;)

Cały on:
tik tak

tik tak

Od dawna nosiłam się z tym zamiarem, a kiedy już wpadła mi do głowy koncepcja - nie zwlekając, by nie wywietrzała, przystąpiłam do dzieła i tak oto zegar został "scrapnięty" :)

na łakocie

na łakocie

Jakiś czas temu zrobiłam plecaczki - posłużyły mi jako torebki na słodycze dla dzieciaków :) Sposób wykonania znajdziecie tutaj a poniżej moja dłubanina:



Coś nie mogę się blogowo przemóc ostatnimi czasy. Nosi mnie i sama nie wiem o co mi chodzi,  pewnie dlatego po raz kolejny wzięło mnie na zmiany - stąd nowy wystrój. A obiecywałam sobie, że nigdy więcej. Zobaczymy, czy to coś da...
trochę zaległości i zakończenie

trochę zaległości i zakończenie

Jakiś czas temu dekupażowałam dwa drewniane pudełka dla Małych Mężczyzn - w związku z tym kolorki narzuciły się poniekąd same, a do tego szczęśliwie się złożyło, bo pasowały do motywów, które sobie umyśliłam.

Some time ago I decorated two boxes with decoupage technique for two little boys.




I nadszedł czas na ostatnie "one photo a day"... Ten miesiąc spędzony z aparatem fotograficznym niemalże stale pod ręką był bardzo wyczerpujący dla mnie, choć niezwykły. Myślę, że powtórzę tę "akcję" jeszcze kiedyś, być może całkiem niedługo, ale na razie zatrzymuję się na tej dzisiejszej fotce. I w tym miejscu chcę podziękować Wszystkim, którzy pod moimi fotograficznymi notkami zostawiali kilka słów, dzieląc się swoimi wrażeniami! Bardzo mnie to motywowało i pozwalało podbudować moje poczucie "twórczej" wartości.

And the last "one photo a day"...


28/28 ...mniej telewizji...



Copyright © 2014 moje miejsce , Blogger