Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrap. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrap. Pokaż wszystkie posty
na szybciocha

na szybciocha

Scrapnęłam sobie  bardzo fast, wyszło bardzo clean i bardzo simple  ;) Ilość kropek po chlapnięciu farbą mnie przerosła i zastąpiła całą masę dodatków, które mogłyby tu wystąpić ;)
Mapka TU , tonacja TU a rys historyczny TU .
Tyle ;)
widać prostą

widać prostą

To kolejny zaległy wpis do kopertowca - jeszcze ze dwa i będę na bieżąco ;) Tydzień 9 - pierwsza pogodna i ciepła niedziela zaowocowała spontanicznym spacerkiem z Przyjaciółmi. Wykorzystałam mapkę.
A dzisiaj też zapowiada się ładny dzień - słoneczny i, mam nadzieję, mniej wietrzny niż wczorajszy ;) I też będzie spacer i być może znowu z aparatem; tyle tylko, że w okrojonym składzie ;)

3 x T

3 x T

Robiąc nie tak dawno jedną z blogowych rundek, na dłużej zatrzymałam się u Finn - a to za sprawą cudów, jakie powyprawiała z papierowymi torebkami - konkretnie chodzi mi o TE i o . Zauroczyły mnie do tego stopnia, że zdobyłam się na odwagę i zliftowałam/zainsiporwałam się/zgapiłam - tu dziękuję raz jeszcze za pozwoleństwo :). I tak oto powstał torebkowy tryptyk - czyli my - rodzice w pradawnych czasach i pociecha nasza, całkiem współczesna ;)

reaktywacja

reaktywacja

Zdecydowałyśmy się  z Moną na drugą edycję naszego kopertowego albumu. Nieco się scrapowo rozlazłam, więc dobrze mi zrobi taka mobilizacja ;) Przy Monie na pewno mi tego nie zabraknie, oj na pewno ;) Ciśnie mnie Kobiecina, że aż soki puszczam, ale wdzięczna Jej jestem za ten doping dozgonnie ;*** Dzięki temu moje przydasie całkowicie nie porosną pajęczyną.
W tej edycji kopertuje z nami ibisek.
Tak więc - jak i poprzednim rzutem - raz w tygodniu będzie wpis ze zdjęciem. A na początek okładka mojego kopertowca:


albumiki dwa

albumiki dwa

Zrobiłam je na pamiątkę dla Rodziców Chrzestnych mojego Juniora. Oba są bardzo proste - mają ozdobione jedynie okładki. Pozostałe strony w całości zajmują zdjęcia. Baza ze scrapińca - format 10x15, a papiery są ils'owe .


zmiana ubranka

zmiana ubranka

Kupiłam kiedyś album na zdjęcia 15x21 cm, i miałam wobec niego pewien plan, który nie wypalił. No i leżał ten album i leżał, aż w końcu sobie o nim przypomniałam. Tyle, że nie podobał mi się -że tak powiem - z wyglądu ;) Przebrałam go więc w nowe wdzianko i teraz będą w nim lądowały powiększenia najfajniejszych fotek, jakie uda mi się pstryknąć ;)

a to sam on "before" i "after" ;)

zrobiłam i ja

zrobiłam i ja

...o kopertówki chodzi ;) W moim wydaniu są one zdecydowanie c&s, choć napatrzyłam się na blogach na cudne, kwieciste egzemplarze, ale ja tak nie umiem umaić ;) Poza tym są w rozmiarze small ( 7 cm długości), więc trochę za mało powierzchni do dekorowania jak na moje możliwości ;)
Oprócz papierów BG, wykorzystałam te ILS'owe! Rzeczywiście, baaardzo fajnie się nimi scrapuje!
w prezencie

w prezencie

Ramka dla mojego urodzinowego małża, która powstała w ekspresowym tempie między jednym karmieniem a drugim. Niestety znowu wyszło clean&simple, chociaż baaardzo chciałam na bogato ;) Wiadomo czyją fotkę tam ma wrzucić ;)


tym razem pod górkę...

tym razem pod górkę...

Jak zobaczyłam  mapkę to wydała mi się idealna do tego zdjęcia no i nie taka trudna do zinterpretowania. Tymczasem okazało się, że siedziałam i dłubałam tego lo'sa dwa dni; w porównaniu z poprzednim nie poszło niestety gładko i sprawnie. A i tak cały czas mam wrażenie, że albo czegoś brakuje, albo czegoś jest za dużo...
popełniłam...

popełniłam...

Wszystko zaczęło się od Tego scrapa mony. Miałam go zliftować, ale chyba nie do końca mi się udało. W każdym razie natchnęłam się no i powstał w końcu, po dłuuugich podchodach, mój pierwszy duży LO's. Szału nie ma -wiem, ale pierwsze koty za płoty :)
składaczek

składaczek

Wpadł mi kiedyś w oko albumik składany - o taki jak tutaj. Nakombinowałam się jak koń pod górę, ale w końcu doszłam, jak takowy można wydłubać no i powstał, tyle, że w wersji mniejszej - 20 x 30. Zawiera fotki ze scrapowych spotkań, tych w mniejszym jak i większym gronie, a powędrował do pewnej fajnej Babeczki :*
drugie wcielenie

drugie wcielenie

Losy tego pudełka były prawie przesądzone - już, już miało wylądować w koszu, ale ręka mi zadrżała, no i takim to sposobem zamiast stać się śmieciem pełniło rolę opakowania na prezent :)
 przed
i po
na łakocie

na łakocie

Jakiś czas temu zrobiłam plecaczki - posłużyły mi jako torebki na słodycze dla dzieciaków :) Sposób wykonania znajdziecie tutaj a poniżej moja dłubanina:



Coś nie mogę się blogowo przemóc ostatnimi czasy. Nosi mnie i sama nie wiem o co mi chodzi,  pewnie dlatego po raz kolejny wzięło mnie na zmiany - stąd nowy wystrój. A obiecywałam sobie, że nigdy więcej. Zobaczymy, czy to coś da...
działo się

działo się

Brakuje mi blogowego zapału ostatnimi czasy, mimo, że kilka rzeczy do pokazania by się znalazło :) Ale zmobilizowana pospotkaniowo jestem, to pochwalę się 29 tygodniem mojego kopertowca, który powstawał TUTAJ pod czujnym okiem mojej dzisiejszej scrapowej trenerki :))) Cierpliwa kobitka z Niej jest i dzielnie znosiła moje scrapowe rozterki ;) Powstały jeszcze trzy strony kopertowca, ale będę dawkować napięcie ;)



Powstał też mały album z pokazu Mony, który to skrupulatnie dokumentowałam, a który miał miejsce podczas krakowskiego scrapfestiwalu we wrześniu. Zatem okładka i kilka stron wraz z "odwłokiem" (że tak jaszkę zacytuję ).


 
 

na prostej

na prostej

ostatnie zaległe - a właściwie jeden zaległy, bo ten drugi jest już z tego tygodnia :) nareszcie jestem na bieżąco :)

tak więc ten zaległy to 27 tydzień kopertowca - czyli świętowaliśmy urodziny mojej lepszej połowy oraz naszą rocznicę ślubu
27th week - my husband's birthday and our wedding anniversary



i strona z tego tygodnia - co prawda powinna była ukazać się w poniedziałek, ale najważniejsze, że jest :)))

tydzień 28 - prawie cały ubiegły tydzień nie wychylałam nosa z książek :)
28th week - reading books

Copyright © 2014 moje miejsce , Blogger