po przerwie...

po przerwie...

...długą miałam przerwę w dekupażowaniu, oj długą; jeszcze dłuższą, niż ta scrapowa. ale na szczęście co nieco pamiętam i skrzynce na wino udało się nadać nowy wygląd.
obrazek serwetkowy niestety musiał być naklejony w poziomie, bo nijak inaczej mi nie pasował, a akurat tę serwetkę sobie umyśliłam.

w prezencie

w prezencie

Ramka dla mojego urodzinowego małża, która powstała w ekspresowym tempie między jednym karmieniem a drugim. Niestety znowu wyszło clean&simple, chociaż baaardzo chciałam na bogato ;) Wiadomo czyją fotkę tam ma wrzucić ;)


tym razem pod górkę...

tym razem pod górkę...

Jak zobaczyłam TĘ mapkę to wydała mi się idealna do tego zdjęcia no i nie taka trudna do zinterpretowania. Tymczasem okazało się, że siedziałam i dłubałam tego lo'sa dwa dni; w porównaniu z poprzednim nie poszło niestety gładko i sprawnie. A i tak cały czas mam wrażenie, że albo czegoś brakuje, albo czegoś jest za dużo...
popełniłam...

popełniłam...

Wszystko zaczęło się od Tego scrapa mony. Miałam go zliftować, ale chyba nie do końca mi się udało. W każdym razie natchnęłam się no i powstał w końcu, po dłuuugich podchodach, mój pierwszy duży LO's. Szału nie ma -wiem, ale pierwsze koty za płoty :)
składaczek

składaczek

Wpadł mi kiedyś w oko albumik składany - o taki jak tutaj. Nakombinowałam się jak koń pod górę, ale w końcu doszłam, jak takowy można wydłubać no i powstał, tyle, że w wersji mniejszej - 20 x 30. Zawiera fotki ze scrapowych spotkań, tych w mniejszym jak i większym gronie, a powędrował do pewnej fajnej Babeczki :*
świnka skarbonka

świnka skarbonka

Tkwiąc w scrapowym niebycie trzy dni męczyłam tę karteluchę... A i po tym czasie nie mogę powiedzieć, żebym była z niej zadowolona. Kartka jest na drugą rocznicę ślubu dla młodych z poczuciem humoru. Miał też mieć "coś" na bilety NBP - i jakoś tak wpadł mi do głowy pomysł na świnkę skarbonkę :)

Copyright © 2014 moje miejsce , Blogger