pomału...

pomału...

Mój kopertowiec ciągle w trakcie uzupełniania, co prawda ślimaczym tempem, ale doczłapałam już do połowy września - 35 tydzień albumu - byliśmy rzucić okiem na redyk na krakowskich błoniach.

ciągle digi

ciągle digi

Polubiłam bardzo digitalowe wyzwania scrapujących polek :) Na razie taka forma scrapowania jest mi najbardziej dostępna, choć i tak co chwila Ktoś próbuje przejąć myszkę ;)
Z poniższym  scrapem spóźniłam się i nie zmieścił się w terminie wyzwania, ale skoro go już poczyniłam, to pokazuję. Tematem były plany na jesień. Ja, stęskniona za czytaniem, mam nadzieję trochę ponadrabiać zaległości:

credits: 
"Sailor and Lula Designs"; tracie Stroud Designs autumn sampler; chezpoupy.blogspot.com Ete indien

Drugi scrap jest na bieżące wyzwanie. Główne wytyczne to: wordart, min. 3 pędzle, fotka i minimum dodatków. I tak mi się jakoś ta praca "wpasowała" w dzisiejsze Święto...

credits:
stepmle:
1) corners brushes by fioletta.deviantart.com
2) cottage arts flourish by CottageArt.net
3) vanilla set pattern
wordart Memory Treasure by elegantwordart2.blogspot.com
papier by Misschifis Scraps
ramka by scrappinfolies.blogspot.com

po finnowemu

po finnowemu

Udało mi się dokończyć jeden ze scrapów rozpoczęty podczas WARSZTATÓW  na krakowskim craftshow. Nastemplowałam się jak nigdy w życiu, potem trzeba mi było się trochę pogimnastykować, żeby tę ostemplowaną przestrzeń jakoś ogarnąć, a na koniec, z pośpiechu, przykleić zdjęcie nie tam gdzie miało być. Ale to cała ja :) A rzeczony scrap wygląda tak:


Jako że najpierw wciągnęły mnie finnowe warsztaty, a potem wsiąkłam w scrapujące polki mój kopertowiec znowu popada w zaległości. Zatrzymałam się na 34 tygodniu, który to - o zgrozo - przypadał na początek września.... Stronę robiłam wg TEJ mapki, nad którą zachwyt znowu okazał się dla mnie zgubny, i już myślałam, że polegnę. A może tak się stało?


z ptasiej ulicy

z ptasiej ulicy

Scrapujące Polki działają na mnie mobilizująco nad wyraz! Tym razem podjęłam wyzwanie na LO'sa, gdzie wytycznymi były ptasie motywy. Przypomniałam sobie fotkę Młodego sprzed roku w sowiej czapeczce, cyknęłam świeżą -  czapeczka ledwo wlazła na głowisię, potem wygrzebałam pasiakowe papiery, znalazłam sobie natchnienie O, TUTAJ i w pół godziny, w ostatnim dniu wyzwania, udało mi się wszystko posklejać do kupy:

udana sobota

udana sobota

Prace FINN podziwiam od dawna, a całkiem  niedawno - w sobotę -w ramach krakowskiego craftshow, odbyłam sobie MARATON WARSZTATOWY u finn  właśnie. Było fantastycznie! W życiu w takim tempie nie scrapowałam, mało tego, w całej swojej "karierze" nie użyłam tylu gadżetów, co podczas sobotniej radosnej twórczości. Choć i tak uważam, że ciągle jest minimalistycznie, w porównaniu do tego, co zrobiły współtowarzyszki :) Tak więc pokazuję Wam moje jeszcze cieplutkie dzieło z warsztatów "Imagine":


Coś mi się zdaje, że to nie będzie moje ostatnie ;)
coś nowego

coś nowego

kto wie, może zostanę scrapującą polką?  na razie podjęłam pierwsze wyzwanie na nowym portalu: digi scrap, który miał zawierać ramkę, zdjęcie portretowe oraz coś metalowego.
poszło mi nad wyraz szybko, sprawnie i bez żadnego sprzątania :) a na stole od kilku dni zalega kopertowiec... może dzisiaj się z nim uporam.

credits: vinnie pearce I love for http://vinniepearce.typepad.com/
oraz http://veralim.typepad.com/about_vera/
hot days

hot days

Wspomnienie żaru tropików, kiedy to miałam wrażenie, że jeszcze trochę i we własnym domu doświadczę fatamorgany. Przetrwać pomagał wiatrak i żaluzje - kopertowiec, tydzień 33:

 wg. TEJ mapki
Copyright © 2014 moje miejsce , Blogger