następca :)

następca :)

Chyba mi zaczyna skorupka nasiąkać za młodu ;) 

credits: click&smile by ange design; www.digital-crea.fr

dobrze, że można tak czasem szybko scrapnąć, bez majdanu i bałaganu ;)
ruszam

ruszam

Nigdy nie czułam potrzeby starorocznych podsumowań ani noworocznych postanowień. Jednak od jakiegoś czasu kiełkowało we mnie przekonanie, że jak się nie zmobilizuję i nie zacznę lepiej zarządzać czasem :) to wciągnie mnie na amen wir domowych zajęć a mój scrapowy majdan zarośnie pajęczynami. A ponieważ kiełkowanie tegoż przekonania  zbiegło się w czasie z noworocznymi fajerwerkami to niech się nazywa, że to moje postanowienie na najbliższych 366 dni a może jeszcze dłużej :) Pierwszy tydzień kończę w miarę usatysfakcjonowana, jeszcze 51 przede mną :)
Mimo to, na ostatnią chwilę zdążyłam z digitalowym wyzwaniem na scrapujących polkach: w skrócie - biało, śnieżynkowo i zimowo; na przekór temu, co za oknem:

credits:
papier: www.imagineby fran.blogspot.com
szwy: DHD Karen funk
reszta: www.nldesign.blogspot.com; DHD Karen Funk; www.digiscrappersbrasil.com.br
po przerwie

po przerwie

Wracam pomału do rzeczywistości po zawirowaniach różnistych...
jakoś tak nie mogę się jeszcze odnaleźć, ale są okoliczności, które działają na mnie mobilizująco. jedną z takich jest zaproszenie jakie otrzymałam do journal your december - zajrzyjcie, choć pewnie miejsce to jest Wam doskonale znane.

A dzisiaj ukazała się tam moja  NOTKA :) i wpis w grudniowniku:


Skusiłam się też na digitalowe wyzwanie Scrapujących Polek - scrap wg mapki:

credits: click&smile www.simplementscrap.fr; www.digital-crea.fr

To na razie tyle...
A kopertowiec mój  tak zarósł pajęczynami, że nie wiem, czy uda mi się go odkurzyć... Szkoda by mi było, ale zaczynam wątpić, czy uda się nadrobić tyle zaległych wpisów, kiedy czasu mało, a i głowa nabita całkiem innymi myślami. No nic, zobaczymy. Tymczasem trzymajcie się ciepło i zdrowo!
pomału...

pomału...

Mój kopertowiec ciągle w trakcie uzupełniania, co prawda ślimaczym tempem, ale doczłapałam już do połowy września - 35 tydzień albumu - byliśmy rzucić okiem na redyk na krakowskich błoniach.

ciągle digi

ciągle digi

Polubiłam bardzo digitalowe wyzwania scrapujących polek :) Na razie taka forma scrapowania jest mi najbardziej dostępna, choć i tak co chwila Ktoś próbuje przejąć myszkę ;)
Z poniższym  scrapem spóźniłam się i nie zmieścił się w terminie wyzwania, ale skoro go już poczyniłam, to pokazuję. Tematem były plany na jesień. Ja, stęskniona za czytaniem, mam nadzieję trochę ponadrabiać zaległości:

credits: 
"Sailor and Lula Designs"; tracie Stroud Designs autumn sampler; chezpoupy.blogspot.com Ete indien

Drugi scrap jest na bieżące wyzwanie. Główne wytyczne to: wordart, min. 3 pędzle, fotka i minimum dodatków. I tak mi się jakoś ta praca "wpasowała" w dzisiejsze Święto...

credits:
stepmle:
1) corners brushes by fioletta.deviantart.com
2) cottage arts flourish by CottageArt.net
3) vanilla set pattern
wordart Memory Treasure by elegantwordart2.blogspot.com
papier by Misschifis Scraps
ramka by scrappinfolies.blogspot.com

po finnowemu

po finnowemu

Udało mi się dokończyć jeden ze scrapów rozpoczęty podczas WARSZTATÓW  na krakowskim craftshow. Nastemplowałam się jak nigdy w życiu, potem trzeba mi było się trochę pogimnastykować, żeby tę ostemplowaną przestrzeń jakoś ogarnąć, a na koniec, z pośpiechu, przykleić zdjęcie nie tam gdzie miało być. Ale to cała ja :) A rzeczony scrap wygląda tak:


Jako że najpierw wciągnęły mnie finnowe warsztaty, a potem wsiąkłam w scrapujące polki mój kopertowiec znowu popada w zaległości. Zatrzymałam się na 34 tygodniu, który to - o zgrozo - przypadał na początek września.... Stronę robiłam wg TEJ mapki, nad którą zachwyt znowu okazał się dla mnie zgubny, i już myślałam, że polegnę. A może tak się stało?


z ptasiej ulicy

z ptasiej ulicy

Scrapujące Polki działają na mnie mobilizująco nad wyraz! Tym razem podjęłam wyzwanie na LO'sa, gdzie wytycznymi były ptasie motywy. Przypomniałam sobie fotkę Młodego sprzed roku w sowiej czapeczce, cyknęłam świeżą -  czapeczka ledwo wlazła na głowisię, potem wygrzebałam pasiakowe papiery, znalazłam sobie natchnienie O, TUTAJ i w pół godziny, w ostatnim dniu wyzwania, udało mi się wszystko posklejać do kupy:

Copyright © 2014 moje miejsce , Blogger