6 lipca 2011

nietypowo

Dopiero co byłam na bieżąco z moim kopertowym albumem, a tu znowu 3 tygodnie w plecy... Nie wiem jak i kiedy robią się te zaległości. Wiem natomiast, że od jakiegoś czasu doskwiera mi poczucie "nieogarniania" codzienności. Dzień podobny do dnia wyznaczany rytmem drzemek, zupek, spacerów itp mija mi w zastraszającym tempie, składając się na całe tygodnie. Budzę się z postanowieniem wieczornego scrapowania i zapałem na nie, a gdy przychodzi wieczór jakoś nie mogę się zebrać. I do tego ta idiotyczna pogoda - albo żar tropików, albo, kurka, pora deszczowa...
No ale do rzeczy - 22 tydzień do zakopertowania minął mi całkiem zwyczajnie, a na dodatek nie pstryknęłam sobie żadnego zdjęcia. I to był główny powód, żeby spróbować czegoś nowego. A więc kolażyk - być może jeszcze kiedyś spróbuję, ale na pewno nie do kopertowca. Tu jednak muszę mieś fotkę :)

1 komentarz:

k_maja pisze...

ależ Ci to rewelacyjnie wyszło!



blogger template by lovebird