12 maja 2009

kopertowo

10 strona mojego kopertowca - ależ przepych, prawda? Jak na mój minimalizm to zaszalałam :)
A że okropny był miniony tydzień - czarne mysli, negatywne emocje, jednym słowem kocioł w głowie... stąd stronka taka "zakotłowana"...

Here is the 10th page of my envelope album.

5 komentarzy:

MonaLisa pisze...

WOOOW, mimo tych czarnych chmur, to powiem ci, że ta strona jest jedna z LEPSZYCH w całym kopertowcu! normalnie super poprzepychałaś.
no naprawdę bardzo miłę zaskoczenie, a sama strona wcale nie az taka pesymityczna wyszła jak na tydzien jaki opisywałaś ;-)

tymonsyl pisze...

Zakotłowanie oddane w pełni! Cały Twój "kopertowiec" mnie zachwyca!

agni pisze...

... i ten ptak do tego, taki w locie, w jakimś zawieszeniu, niezdecydowaniu, trochę polujący..!

kasia | szkieuka pisze...

hmm, bardzo fajny pomysl z tymi kopertami... kolejna rzecz do wyprobowania (nie wiadomo kiedy, choc chcialoby sie od razu :D), dzieki za natchnienie!

nowalinka pisze...

Wow, wpis bardzo wymowny, podoba mi sie bardzo :)



blogger template by lovebird