9 maja 2010

proszę Państwa....

...przedstawiam Eryka. W końcu znalazła się sposobność, żeby stawić czoła temu krawieckiemu wyzwaniu.
Eryk powstawał przez dwa popołudnia. Teraz myślę, że jest szansa, żeby jakiś jego kumpel - o ile się porwę na kolejnego królika - powstał w jeden dzień. Nie obyło się też bez trudności, gdyż szycie ręczne to nie jest moja mocna strona. Tak więc o mały włos, a ostałby się biedaczyna bez łapek - dopiero za trzecim przyszyciem uznałam, że jest do przyjęcia ;)

Cały on:

8 komentarzy:

autumnfaerie pisze...

Orrrrrrrety, aż dwa razy sprawdzałam, czy to na pewno Twój blog! Chwilka i szycie?? I od razu takie cudo!! Boski jest!! - keetey

Brises pisze...

Ale cudny króliś....

agnieszka pisze...

Piekny !!!!! do zjedzenia jest... mega zdolne łąpki masz.
Pozdrawiam serdecznie :**

montagna pisze...

jaki cudaśny! :)

MonaLisa pisze...

jest przecudny!
pamietaj co obiecałas :D teraz kumpel Eryka dls mojego Pafcia !!!!!!!!!!!!!


nie no naprade wyszło extra!

Rydia pisze...

aaaaaaaaa jaki cudny ten Eryk ,pełen szacun ,no boski jest... mniammmm

Jaszmurka pisze...

Jest przepiękny!!! przepiękny! ♥

Rae pisze...

Świetny króliczor :) I jaki ma kapelusz profesjonalny!



blogger template by lovebird